Stypa zamiast benefisu

I znowu klapa, tym razem w innej dziedzinie. 90 lat Profesora Władysława Bartoszewskiego. Człowiek żywioł, ikra, legenda, trudno go zaszufladkować, a tu taka dęta akademia. Raczej przepraszam za wyraz stypa. A przecież Jubilat jeszcze żyje! Siedział dzisiaj z Małżonką na honorowym miejscu i wiercił się jak na igłach.
A tu jak na akademii z okazji Wielkiego Października. KTO WYMYŚLIŁ, ŻEBY FEDOROWICZ CZYTAŁ Z KARTKI! NIE SWÓJ TEKST? Pocił się, mylił, trzeba było chłopa puścić na żywioł. Na pewno by powiedział coś co by Mistrza ubawiło. A tu dęte i puste słowa nie oddające C.V.  i charakteru Jubilata. Przydałby się raczej skecz kabaretowy, z tańców może kan kan, a tak…
Zamek Królewski ma swoje prawa. Może lepiej trzeba było to zrobić w którymś z teatrów i nadać imprezie charakter benefisu?! No cóż, Wydział Propagandy URM widać zadecydował inaczej.

200 lat Panie Profesorze!

Nie samymi jublami świat się toczy…

6 Komentarze

  1. ZEWNie oglądałem,niestety(pilne naprawy na zewnątrz) ale znając klasę i żywotnośćJubilata,przeżyje to i nie tylko to.Oby jak najdłużej.Tacy ludzie to nasz skarb.Nie wszyscy Polacy Go doceniają.Są Polakami i ja tego nie neguję.Ale przede wszystkim są idiotami.Smutne.

  2. Ja tez nie oglądałam ale moja mam była zachwycona Profesorem. Był najważniejszy a cała oprawa w jego obecności nie ma znaczenia.

  3. Andrzej-jedrasik
    Na wszelki wypadek donoszę pospiesznie: Doceniam prof. Bartoszewskiego jak najbardziej. ;)

  4. Andrzej-jedrasik
    Bo sprytny jestem, szybki, inteligentny. Także piękny, zdrowy i w ogóle. Ale żeby na mnie takie pułapki zastawiać! ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.