Jak powstaje wpis?

Wpis, czyli artykuł, notka pamiętnikarska, uśmiech weny, złośliwość nasza, cokolwiek. Zapisać trzeba, bo z pamięcią coraz gorzej. Pomysł przychodzi do głowy najczęściej nad ranem, kiedy umysł wypoczęty i nie wali ci w czerep sto zbędnych informacji naraz.

Wstajesz a tu najpierw mała potrzeba. Z pisania nici, no cóż natura ma swoje prawa. Idziesz do dolnej łazienki, a tu właśnie rodzona matka ją zajęła. Do górnej nie pójdę, bo tam jest w okolicach zera stopni. Kiedy już pokonaliśmy pierwszą przeszkodę czarny pies lata dookoła ciebie sugerując, że musi na dwór.

Ale nie nie! On głównymi drzwiami nie wyjdzie, musi piwnicznymi, bo po drodze jest szansa sprawdzić w kupie gazet czy tam myszy nie ma. Pies łapie myszy! Coraz gorzej w tym kraju. Kiedy otwieram drzwi piwnicy wyparza z nich strasznie wkurzony kot. Też czarny. Nie dość, że ma katar to jeszcze bardzo głodny jest.

Teraz trzeba napełnić jego miseczkę. Nie, promocyjnego papu z marketu on nie chce, tylko szyneczkę. Boże! No właśnie, Boże o czym to ja właściwie miałem napisać?! Teraz jeszcze żonka – fakt, że słodko i grzecznie – prosi o drugą kawkę, gdyż jej nie chce jeszcze się wstawać z łóżeczka. A wczoraj się tyle napracowała. Fakt…
No to teraz czas wreszcie włączyć kompa. Cholera, gdzie jest kabel od niego? Na dole, czy na górze, a może w aucie? Teraz papugi podnoszą wrzask, bo kot skoczył na klatkę. Telefon stacjonarny – są jeszcze takie. Dzwoni pani do teścia z promocją garnków. Nic ją nie obchodzi, że Artur nie żyje od 6 lat. Pani jest nachalna, normy dzisiaj nie wyrobiła… O czym to ja właściwie miałem napisać?

O przepowiedni Majów, o serniku wielkanocnym, o tym że PiS jest brzydki? Diabli tam nadali i tak prąd właśnie wyłączyli, bo konary topoli przerwały sieć… Ech, ciężko zostać Sienkiewiczem.

1 Komentarz

  1. Zew
    Tak.Pisarstwo,to cierpienie.Te zmagania z materią i własną słabością.
    Doskonale Cię rozumiem. :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.