Od Lenino do Berlino

Dzisiaj dla mnie ważny dzień, pierworodny syn Maciej ma urodziny. Sam już zresztą jest ojcem. Lata lecą, pamiętam jak długo, długo był dumny z tego powodu, iż 12 października obchodzono Dzień Ludowego Wojska Polskiego, BO TO BYŁO I JEGO ŚWIĘTO. Ale się porobiło i już nie obchodzimy.

Nowa demokracja stwierdziła, że tamto święto było be, że krew tych od Andersa była bardziej biało – czerwona a tych spod Lenino bardziej czarna i stalinowska. Dlatego jedni umierali za Ojczyznę w sposób zweryfikowany i słuszny a drudzy nie, bo byli sługusami NKWD. Boże, tak może twierdzić tylko ten, co nie wie JAK TO NAPRAWDĘ BYŁO.
Zawierucha wojenna sprawiła, że Stalin nieźle przetrzepał nasz naród. Do spółki z Hitlerem, a potem już solo. Szaraczkowie zagubieni gdzieś w Azji, czy Syberii nie wszyscy zdążyli na zbiórkę zarządzoną przez generała na białym koniu.
Wątpię, żeby wszyscy byli komunistami. Tych prawdziwych z KPP w większości Batiuszka Josif załatwił w 1937. No to dalej zasuwali nad tą Okę, co jak Wisła szeroka, żeby o Polskę wolną się bić. O tym jak się ich oceni nie myśleli. Trudno wymagać tego od mas zdesperowanych. Tak jak stoczniowcy z Gdańska w sierpniu 1980 zapewne nie przewidywali, że sam Lech W. AD 2013 da ich firmie 5 procent na przetrwanie. Bo pewnie by płot o 20 metrów podwyższyli, albo kolejny statek przed terminem wybudowali zamiast strajkować.
Rozpisałem się, jeszcze może słowo o Berlinie, stolicy Niemiec już zjednoczonych. Ostatnio nastolatka, kuzynka znajomego prezesa zrobiła rodzicom straszną aferę, że ona osiemnastkę w gronie znajomych musi mieć urządzoną właśnie w Berlinie. Nie może obchodzić byle gdzie, bo Ula miała w Wiedniu, Paweł w Rzymie, o tempora!

7 Komentarze

  1. Zew
    Kurde.
    A moja wnuczka na urodziny przyjeżdża z Paryża do Grubej Baby k/Zawiercia.:)I to nie jest przypadek wyjątkowy.
    Pozdrowienia dla Twojego syna.

  2. Faktycznie :)) O tempora!, o mores!, jeśli chodzi o zachcianki:)),
    a dla Syna – samych słonecznych dni na cały następny rok życzę.:))*

  3. Zew Chwała Bohaterom! Mój teść, świętej pamięci, szedł, walcząc, od Lenino do Berlina.Teść Stalina nienawidził, ZSRR mu się mocno nie podobał, był też człowiekiem głęboko wierzącym. Od paru setek lat w Polsce, przynajmniej w propagandzie, słyszalni są głównie durnie i zdrajcy.Z przewagą durniów chyba. Synowi wszystkiego najlepszego w dniu urodzin!

  4. Muzeum IV RP z pewnym rozczarowaniem przyjmuje fakt, że Obywatel Bloger ZEW w znacznym stopniu rozmija się z prawdą historyczną, pisząc że rocznica bitwy pod Lenino w „nowej demokracji” nie jest już obchodzona. Otóż dla przypomnienia zarówno Obywatelowi Blogerowi, jak i Obywatelom Czytelnikom, Muzeum IV RP uprzejmie informuje, że już w 2007 szef Ministerstwa Obrony Narodowej w najlepszym rządzie w dziejach Polski Aleksander Szczygło, zorganizował w dniu 12 października uroczyste spotkanie z byłymi żołnierzami I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki w 64. rocznicę bitwy pod Lenino: „Organizując spotkanie z kombatantami bitwy pod Lenino, Minister Szczygło chce uszanować zwykłych żołnierzy” – rzecznik MON Jarosław Rybak w oświadczeniu dla mediów (29.09.2007) Dla zabezpieczenia pełnej jasności w tym temacie nadmieniamy, że tylko oczywiście oczywisty zbieg okoliczności sprawił, że o uszanowaniu kombatantów bitwy pod Lenino, MON rzekomo przypomniał sobie akurat na 9 dni przed wyborami parlamentarnymi, a wszelkie ewentualne sugestie w tym zakresie są niebywale absurdalne, gdyż to nie PiS wybierał przecież termin bitwy. Równie cyniczną manipulacją są także wszelkie doniesienia, że w 2006 roku MON uroczystości takiej nie zorganizował, gdyż wtedy jeszcze na czele resortu stał osławiony wróg narodu, Radosław Sikorski, który bezczelnie storpedował taką inicjatywę.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.