Ala ma kota, czyli kto za tym stoi?

Jest afera anty – gender o treści zawarte w obecnym elementarzu. Nie pasuje pewnym kręgom kościelnym. Chodzi o dziadka podlewającego kwiatki (a gdzie jest babcia?!) i tatusia odrabiającego z dzieckiem lekcje (a gdzie jest Matka Polka, która nie pozwoli Ojcu Rodziny poczywać a sama nie brusi!).

Pragnę zauważyć, że afery były także z poprzednim elementarzem autorstwa Mariana Falskiego. Weźmy postać ALI, KTÓRA MIAŁA KOTA. Cytat (Marian Gliński culture.pl):


Inna ciekawostką związaną z tekstem „Elementarza” jest postać jego bohaterki, obecnej w słynnym zdaniu Ali. Była nią urodzona w 1922 roku Alina Margolis, z której mamą Marian Falski się przyjaźnił. Kiedy Ala skończyła siedem lat, Falski przyniósł jej w prezencie „Elementarz”, z dedykacją „Ali z Elementarza – Autor”; niżej dopisał: „Ala ma kota”. Ala została lekarką i działaczką społeczną, brała udział w powstaniu w getcie warszawskim, była żoną Marka Edelmana. Alina Margolis-Edelman jest autorką książki „Ala z elementarza”, wspomnień z czasów dzieciństwa przed wojną i dorastania w jej trakcie. Tekst „Ali z elementarza” stał się podstawą monodramu Zuzanny Fijewskiej-Maleszy, którego premiera w reżyserii Agnieszki Glińskiej i scenografii Agnieszki Zawadowskiej, odbędzie się 17 grudnia 2011 roku.  Alina Margolis – Edelman zmarła w 2008 roku.”

Aż się boję komentować drzewo genealogiczne Ali, żeby nie być oskarżony o antysemityzm…Boję się także zapytać i kota, czy był głaskany pod włos i przez kogo…

P.S. Jak chodzi o Falskiego to przez jego książeczkę dostałem w dupę od mamusi, tam była narysowana i podpisana OSA a ja zgadywałem, że to PSCOŁA! Jestem więc ofiarą reżimu, tylko którego skoro książka ta wyszła po raz pierwszy w roku 1910…

5 Komentarze

  1. Zew
    „Ala i As poszli w las” …
    Taka erotyczna przygoda spotkała Alę ale mocno pornograficzną mi się ta historia wydaje to może innym razem zacytuję w całości .
    pozdro.hejo.

  2. Zew
    Tak trochę żartobliwie jest pytanie dlaczego Ala ma kota? odpowiedź: „bo Sierotka Ma-rysia”
    A tak poważnie, ksiażki dla dzieci będą zawsze wywoływaly różne kontrowersje. Jest to podyktowane lobby nauczycielów, producentów książek, nawiedzonych rodziców, zwiazków homoseksualnych a nawet kościół oraz innych o których nawet sobie nie jestem w stanie wyobrazić.
    Jak nie wiadomo o co chodzi – zapewne chodzi o pieniądze.
    Najsmutniejszą rzeczą jest to, że dla tych ludzi, którzy lobbują odpowiednie książki, nasze dzieci mają najmniejsze znaczenie. Dla nich liczą się jedynie pieniądze, i kto kolwiek będzie pozbawiał ich dochodu, jest narażony na bezpośredni atak. Najlepszym takim atakiem jest dyskredytacja wartości intelektualnych w danej książce.

    Ps. Szanowny panie Zew, bardzo dziekuję za informację dotyczacą powstania elementarza, bo szczerze, nie znalem tej historii.

    pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.