JEST

Jest we mnie cmentarz prasłowiański
Ciężki totemem w wszystkie cztery twarze

Jest we mnie halny podhalański
Choć skrzydła me zmoczone strachem

Jest we mnie czerń nocy zbyt długiej
Z dziurą woskową wytopioną w kluczu

A kiedy niebo duszne otwieram
Wkładam swój szlafrok
W ufne myszy zbrojny

Wtedy dopiero dobre jutro otwieram
Pełne Tuwimów, aniołów i diabła

Jest tego tyle, że na wieczność starcza

Północ, z 24 na 25 listopada 2014 AD

Zew

7 Komentarze

  1. Zew
    dzięki Zew, wreszcie ,,jutro Pełne Tuwimów, aniołów i diabła” zamiast… liczenia głosów w te i wewte. :) .Aż mi się żyć od nowa zachciało, ot co.

  2. „W ufne myszy zbrojny”
    Zew Jakie te myszy ?
    Popielowe czy komputerowe ?
    Ale tak czy tak, na horyzoncie coś świeci.
    Możliwe że płonące strzechy, Panu oświetlają drogę. :(

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.