BRAMA CUKERMANA – WEHIKUŁ CZASU

Fundacja Brama Cukermana założona została 10 marca 2009 roku w Będzinie z inicjatywy Karoliny i Piotra Jakoweńko. Impulsem do jej powstania była potrzeba uratowania żydowskiego domu modlitwy znajdującego się w tzw. Bramie Cukermana, w którym zachowały się zabytkowe polichromie.

To praktycznie jedyny widoczny ślad – (oprócz kirkutu – cmentarza) znajdującego się z drugiej strony Wzgórza Zamkowego dawnych śladów kultury żydowskiej w tym mieście. Cukermanowie byli przed II wojną jednymi z najbogatszych Żydów w mieście. Obecnie zaułek, noszący ich imię, jest częściowo w remoncie, częściowo zaniedbany.

Można jednak zwiedzać oraz słuchać opowieści przewodnika o byłym domu modlitewnym, wyznawców cadyka z Radomska. Takich miejsc kultu było do 1939 roku w liczącym 27 tysięcy Żydów aż 80.

Historia budzi obecnie coraz większe zainteresowanie, także młodzieży. W niedzielę, 12 kwietnia na prelekcję i zwiedzanie domu modlitewnego w Bramie Cukermana zaprosiła Fundacja o której była mowa na wstępie. Frekwencja była nadspodziewana – przyszło 40 osób i brakło nawet krzeseł! Do wehikułu czasu przenoszącego nas w epokę, która minęła zaprosił nas w imieniu Fundacji Brama Cukermana Andrzej Ciepał.

Patrz także:

www.bramacukermana.com

Ano się działo, jubileusz abstynentów

Będę nudny, ale ja dalej o abstynentach z Katowic – Szopienic, którzy w sobotę obchodzili XXIX rocznicę powstania Katowickiego Stowarzyszenia Trzeźwościowego DWÓJKA.

Ludzi różnych zawodów, w różnym wieku, o różnych przekonaniach łączy jeden cel być i bawić się razem, aby zapomnieć o tym co było. Myślmy naprzód a nie rozdrapujmy wciąż rany i żyjmy bolesnymi wspomnieniami.

Liczby dnia

12 groszy, tyle na życie zostawił Adriannie F. komornik w Katowicach. Zabrał jej alimenty oraz zasiłek chorego na raka ojca. Dług to była kasa za niespłacony 10 lat temu telefon.

12 groszy to zdaje się tytuł piosenki Kazika, musi zrobić remake.

25 tysięcy złotych dziennie, tyle zarabia włoski prezes banku PEKAO. Czemu tak mało? Trzeba mu dołożyć.

50 metrów, na tej wysokości wisiała pod Mostem Kościuszki 45-letnia imigrantka z Polski, matka dwojga dzieci. Chciała skoczyć. Po 2 godzinach negocjacji jednak odpuściła.

Nie każdemu Ameryka służy. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

PONIŻEJ: Zew jako Rolling Stone.

MIASTO – ŚLĄSK

Na pękniętym betonie zamiast kwiatów

guana pudli – histeryków

Trupy kamienic są jak zboczki

  • lubią się walić

Przez „ajnfart”* przeleciał F-16

Rozwala wątroby i duszę

Śląsk, oddech Bismarcka i Stalina

Śląsk, wyspa bezludna

Krater zapomnienia


*AJNFART = śląski, brama

Zew, 8 kwietnia 2015 rok

Cała Polska dmucha

Jako, że po świętach drogówka prowadzi od rana akcję pod hasłem CAŁA POLSKA DMUCHA W BALONIK. Mnie dzisiaj przedmuchano trzy razy (Bytom, Piekary, Wojkowice).

- Panie, to nic, jeden dzisiaj narzekał, że sześc razy dmuchał, pocieszał mnie jeden z funkcjonariuszy.

A kiedy kiedyś pół żartem pół serio, że ja abstynent kolejny funkcjonariusz odparowała tak; Przecież na czole pan nie masz napisane.

No właśnie, może by sobie wydziargać odpowiedni napis?!

Patologia gender a śmigus dyngus

Trybunał Strasburg
Proszę rozpatrzyć w trybie cito
Jak się pytam czy patologia gender nie jest za duża skoro dzisiaj rano żona moja Lilly mnie pierwszego oblała (jeszcze pod kołdrą) za pomoca jajka plastikowego naszykowanego wczoraj wieczorem?
Taka sytuacja narusza moje męskie prawo do godności i jest nie do wyobrażenia, chociaż potem srodze się zemściłem. Też na mokro.
Tyle
Zew, Bloger VIP Newsweek
Odpowiedź Trybunału Strasburg
(translate)
Bul, bul, co to w ogóle jest śmigus dyngus, bo w słowniku nie mamy. Gender jest. Tyle.

Polakom ujadającym w Wielkim Tygodniu

Tak nerwowo to dawno nie było, nerwy puszczają wszystkim i wszędzie. Ani chwili zatrzymania w biegu. Zero szacunku dla bliźniego, który jest tylko przeszkodą lub padliną, które należy zeżreć. Dżungla, wieczne ujadanie. DLACZEGO JA?

Czy zdążymy na własny pogrzeb? Jako, że dzisiaj 10 lat od odejścia JP II przypominam ku wielkanocnej refleksji jego poetycka myśl.

MIŁOŚĆ MI WSZYSTKO WYJAŚNIŁA...

Miłość mi wszystko wyjaśniła,

Miłość wszystko rozwiązała -

dlatego uwielbiam tę Miłość,

gdziekolwiek by przebywała.

A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,

w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,

ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa

i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.

Więc w tej ciszy ukryty ja - liść,

oswobodzony od wiatru,

już się nie troskam o żaden z upadających dni,

gdy wiem, że wszystkie upadną.

DOBRY JEZU

Niech zdycha marzec
Pełen byłej grypy
Szkoda tylko żonkili
- one też z Chin?
Już kwiecień zbroi hufce
pełne niepogody
i nadziei na kumulację
Gorsze tylko plagi egipskie
Takie jak – polip w nosie Kleopatry,
Czy wiosna ludów na placu
Zabrano nam godzinę
Dobrze, że nie całe życie
To jeszcze nieprzespane
Dobry Jezu a Nasz Panie
DAJ MI WIECZNE UŻYWANIE

Zew Wielki Tydzień 2015-03-31

PS Co do ptaszków, przyleciały, pomieszkały 2 dni i odleciały. Nawet im się w Polsce nie podoba