I TO CAŁKIEM NA TRZEŹWO!

 

Średniostatyczny Polak rusza w tany i wygłupia minimum po ćwiartce wody ognistej. Są jednak przypadki zdrowej, radosnej zabawy zupełnie na trzeźwo. Nie wierzycie? To widocznie nie byliście nigdy na imprezie ruchu abstynenckiej.

Oto dowód – mój fotoreportaż z XXX rocznicy Katowickiego Stowarzyszenia Trzeźwościowego „Dwójka” (25 lutego 2017 roku). 

1 2 3 4 5

Małe Ciche, otwarcie

Po raz trzeci na Zlocie Rodzin Abstynenckich – Małe Ciche koło Zakopanego. Kiedy Prezes Gienek otworzył dzisiaj imprezę chmury się rozstąpiły, deszcz ustał i wyjrzało słońce. Ludzi tysiąc z okładem.Mamy tu całą Polskę.

Gwiazda otwarcie zespół Śląsk. Do poniedziałku włącznie będzie się działo. Marsze po górach, dyskoteki, teatry, msze. Super – Majówę jedni spędzają na balkonie przy piwku i grillu a my inaczej. Niech każdy pozostanie przy własnych poglądach.

NAMIOTY, KSIĘŻYC I ŚPIEWY


Wali mi na dekiel równo, kto to bowiem widział, żeby w wieku prawie sześciu krzyżyków spać w namiocie (od 2 w nocy do 5 rano), nie myć się prawie i słuchać nocnych oraz porannych rozmów rodaków. Ale to przecież nie rodacy tylko bracia w wierze antyalkoholowej!

W Olsztynie pod Częstochową odbywał się od 22 do 25 sierpnia kolejny Przegląd Twórczości Abstynenckiej ZAMCZYSKO 2013 (wiwat prezes Gienek Poloczek i jego Trzeźwościowe Stowarzyszenie Kulturalno – Turystyczne z Katowic!). Nie załapałem się się tym razem na recytacje poetyckie, ale za to Lila śpiewała aż trzy razy!

Tańce, kiełbasy z grilla, Biała Dama na ruinach zamku, aż żal wracać do kieratu. W pierwszy weekend października będzie jeszcze rajd po Bieszczadach (może nawet z wypadem do Lwowa). Musimy doczekać. Reszta z Olsztyna w fotkach.

Zespół Aleja Młodych.

Lila i Piotr – Jarzębina Czerwona.

My.

Zespół Maraquja, ostro było.

Wierna publiczność.

P.S.

Patrz też film

I JESZCZE JEDEN LINK

Niech się święcą krokusy!

Dziwna sekta opanowała Tatry.  Ludziska wchodzą na te łąki kwietne i walą na kolana przed krokusami.  Każdy w jednego.  A niektórzy nawet się kładą.  Zamiast książeczek modlitewnych, albo kropideł mają w rękach jednak jakoweś aparaty.

Cuda cuda pod wierchami.  A może to znak tego, że krokus to znak trzeźwości, bo bawimy właśnie na Zlocie Rodzin Abstynenckich w Małym Cichym. Nie wiedział o tym pewien woźnica na Polanie Chochołowskiej, który kusił mnie żebym walnął jednego. Takie zagranie marketingowe w celu przyciągnięcia klientów.

Jeden z wyznawców nowej wiary.

Piękne dywany, tylko wiosną są.

No cóż,  rowerem zawsze szybciej.