SZLI KRZYCZĄC POLSKA!

13 grudnia 2016 rok. Mówcy na Placu Trzech Krzyży, mówcy na innej warszawskiej ulicy, mówcy na balkonie z wężami – tym w Sejmie. Na ich ustach słowo POLSKA a w sercu nienawiść. Zda się, że rok 1989 był rokiem w którym otwarto puszkę Pandory.

Nie mam sumienia dokładać ani jednego słowa, wszystko już było rzekł Ben Akiba. Dla mnie jednak – jako trochę poety – najbardziej docierały słowa poetów w kwestii Ojczyzny. Poetów uznanych za Wieszczów.
Przypomnę ich głos, bo już sam nie wiem czy ich z listy lektur nie skreślono.

JULIUSZ SŁOWACKI

Szli krzycząc: „Polska! Polska!” – wtem jednego razu
Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;
Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,
Szli dalej krzycząc: „Boże! ojczyzna! ojczyzna”.
Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”

 CYRPIAN KAMIL NORWID

 Niechże nie uczą mię, gdzie ma ojczyzna,

Bo pola, sioła, okopy

I krew, i ciało, i ta jego blizna

To ślad – lub – stopy.

 XXX

 Klaskaniem mając obrzękłe prawice,

Znudzony pieśnią, lud wołał o czyny.

 JAN KASPROWICZ

 Rzadko na moich wargach –

Niech dziś to warga ma wyzna

Jawi się krwią przepojony,

Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

Widziałem, jak się na rynkach

Gromadzą kupczykowie,

Licytujący się wzajem,

Kto Ją najgłośniej wypowie.

 Widziałem, jak między ludźmi

Ten się urządza najtaniej,

Jak poklask zdobywa i rentę,

Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

 Widziałem, jak do Jej kolan –

Wstręt dotąd serce me czuje –

Z pokłonem się cisną i radą

Najpospolitsi szuje.

 Widziałem rozliczne tłumy

Z pustą, leniwą duszą,

Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej

Resztki sumienia głuszą.

 Sztandary i proporczyki,

Przemowy i procesyje,

Oto jest treść Majestatu,

Który w niewielu żyje.

 Można mnożyć… Ale wobec tego co się dzieje zakończę cytatem nie – poety i wroga naszego numer 1 Otto von Bicmarcka: „Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.”

Obym nie miał racji…

rejtan

Dopalacze

Liczymy prawie śmiertelnie naćpanych także 9 – latków, łapiemy dilerów po czym ich wypuszczamy, zastanawiamy się po co w składzie Mocarza jest szkło ze świetlówki, ale nikt nie zapyta DLACZEGO ĆPAJĄ W TEJ OJCZYŹNIE WOLNOŚCI?

Dlaczego tym młodym tak dobrze, że aż bardzo źle. O mętnych przepisach prawa już nie wspomnę i o tym jakie producenci muszą mieć lobby, żeby biznes kwitł. Także związane z władzą.

dopa

demotywatory.pl (obrazek)

Nasz Premier jest z Marsa!

Wczoraj wieczorem w Sejmie szary i zmęczony Donald Tusk zasiadł z rodzicami dzieci niepełnosprawnych, którzy od kilku dni protestują przeciwko swojej nędzy. Wszystko się dzieje w głównym sejmowym hallu, tym z wężowymi poręczami, w którym tyle razy się udzielało wywiadów na temat kryzysu w koalicji, przesilenia na Krymie, postępów w integracji europejskiej.
Tyle blichtru i gładkich słów, tym razem one jednak nie wystarczają. TYM RAZEM SIĘ TRZEBA ZACHOWAĆ JAK NORMALNY CZŁOWIEK, wykazać chociaż trochę empatii. Zapytać ile ledwie chodzące dziecko ma lat, gdzie ci rodzice pracują ile zarabiają (poza tymi którzy siedzą z potomstwem na zasiłku wynoszącym 620 zeta!), poklepać, dodać otuchy. Nic, głuche milczenie, czasem jakieś uwagi w rodzaju „nie tylko wy macie problemy są też inne grupy w społeczeństwie”, „z ustawy nic nie wynika, trzeba jeszcze znaleźć środki na ich realizację”.
Kosiniak Kamysz to już w ogóle nic nie powiedział tylko robił za tło. CO ONI MOGĄ WIEDZIEĆ NA TEN TEMAT? Zetknąłem się z takim przypadkami w dalszej rodzinie. Ojciec i matka ponosili wszelkie konsekwencje tego, że ich córka była chora na mongolizm. Mieszkała z nimi ta córka do swej śmierci w wieku lat 43. Trzeba było koło niej robić, musiała mieć swój pokój a jednocześnie było to zamartwianie – CO BĘDZIE JAK NAS BRAKNIE? Ojciec nie przeżył córki, matka tak.
To było parę lat temu, nie wiem jak wtedy wyglądały zasiłki. Jedno jest pewne za 620 zeta można przeżyć góra tydzień a nie miesiąc. Bo przecież są koszty zakupu pampersów, rehabilitacji, itd. Rodzice protestują bo chcą wyrównania tej kwoty do poziomu najniższej płacy krajowej. Przez chyba 1,5 godziny  relacji on line wczoraj w TVP Info Tusk nie powiedział im nic mądrego, nie dodał otuchy, ba miałem wrażenie, że patrzył na nich jakby był z Marsa. Jego wzrok i mowa ciała mówiły o tym, kiedy uda mi się stąd wreszcie odejść, to wy naprawdę żyjecie i też oddychacie. Jak to jest możliwe za 620 zeta? Chyba coś kminicie i przyrabiacie na lewo.
W roku różnych kampanii wyborczych nie był to punkt dla PO. Ciekawe kto tę bezpośrednią wizytę wymyślił… Wokół Tuska robiła się pustka, kolejni rodzice wykrzyczawszy swe racje odchodzili albo załamani, albo płacząc. TO NIE JEST POLITYK, TEN KTÓRY NIE POTRAFI wygrać takiej sytuacji. Ale ci ludzie mają dość obiecywania i nie tylko oni. Każdy ma prawo do słabszego dnia, ale nie do kolejnej słabszej kadencji!
MORAŁ – za komuny były rządy idei Karola Marksa, wiadomo jakie (zwłaszcza dla tych, którzy ukończyli WUML), teraz obowiązują rządy idei Karola Darwina, czyli prawo dżungli. Przetrwa tylko w dżungli życia najsilniejszy, inni użyźnią jedynie glebę.  Amen.

TO NIE JEST KRAJ DLA BIEDNYCH LUDZI!

Dwie kobiety powiesiły się w Bazylice Mniejszej (Oleśnica). – Powiesiły się 30 listopada na kracie okiennej – poinformował rzecznik oleśnickiej policji Grzegorz Krawczyk. Starsza z kobiet miała 76 lat, jej córka – 53.

Według policji obie kobiety leczyły się psychiatrycznie i już wcześniej podejmowały próby samobójcze. Na oleśnickim Rynku, także w okolicach bazyliki, zainstalowany jest monitoring. Jednak miejsce, w którym powiesiły się kobiety nie jest w jego zasięgu. Nie było więc możliwości, by zauważyć, co się dzieje i zapobiec tragedii – wyjaśnił policyjny rzecznik.


Różne telewizyjne redaktory zaczęły szperać. Matka z córką były spokojne, nie wadziły nikomu. Pomagała im tylko dostarczając produktów żywnościowych jedna z sąsiadek. Zarządzająca oleśnickim MOPSEM mówi do kamery z przekonaniem: – Matka miała emeryturę, córka od nas zasiłek, w sumie 1300 złotych. TO CHYBA NIE JEST MAŁO?!

Jeśli się zapłaci czynsz (mieszkały same), dokona opłat za media jeszcze nie daj Boże wpadnie w otchłań pt. Provident, czy tez inny Skok, jeśli przyjedzie zrealizować receptę w aptece TO JEST O WIELE ZA MAŁO! To jest za dużo, żeby umrzeć, a za mało żeby żyć!

Leczyły się psychiatrycznie. Z takiej wieloletniej biedy i beznadziei każdy znalazłby się na pograniczu obłędu.

Ludzie biednych i samotnych, nie zawsze staruszków i staruszek jest coraz więcej. Są zbyt godni, aby przyznać się do swej biedy. Wolą po cichutku trwać w swoich niedogrzanych mieszkaniach uważając swój los za dopust boży na tej ziemi. Matka i córka z Oleśnicy nie były wyjątkiem znam więcej takich przypadków.

TYLKO CZEMU ONE BYŁY POZOSTAWIONE SAMEMU SOBIE? Gdzie psycholog z MOPS, ksiądz, dociekliwy sąsiad, Supermen, anioł stróż, ktokolwiek. To nie jest kraj dla biednych, starych i samotnych ludzi…