JAK DENEUVE POKOCHAŁA GORYLA

goryl

Najnowszy film Belga Jaco Van Dormaela (rocznik 1957), Zupełnie Nowy Testament (rok 2015), opowiada historię Boga, który mieszka w Brukseli. Jego głównym zajęciem jest utrudnianie ludziom życia oraz znęcanie się nad żoną i córką. Ta ostatnia postanawia się zbuntować – zdradza ludziom daty ich śmierci, co doprowadza do światowego chaosu. Potem ucieka z domu, żeby po raz kolejny nie dostać pasem. Tak zaczyna się najnowszy obraz reżysera. Obraz, który urzekł już publiczność w Cannes i na wrocławskich Nowych Horyzontach, zebrał mnóstwo pozytywnych recenzji i mia szansę zdobyć Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

  • Kiedy zaczęliśmy pisać scenariusz z Thomasem Gunzingiem, zadaliśmy sobie pytanie, co by było, gdyby Bóg był Boginią? Jakie zmiany by to spowodowało? Zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie kobiety wypowiadają zaledwie kilka zdań, praktycznie nie mają głosu. Biblia to historia tworzona przez mężczyzn dla mężczyzn. W naszym najnowszym filmie Bóg istnieje. Ma żonę i córkę, które traktuje okropnie, w domu panuje absolutny patriarchat. Dlaczego córka nie miałaby się zbuntować? W końcu Jezus też był buntownikiem w swoich czasach. Zaczęliśmy się zastanawiać, jak wyglądałby świat, gdyby to dziewczyna zebrała swoich apostołów i odpowiadała za Nowy Testament. Ten film to tylko jedna z wariacji na temat pytania, jaki mógłby być świat, w którym wszystkie najważniejsze reguły gry ustalałyby kobiety, twierdzi belgijski reżyser.
  • ZEW: Film widziałem na CBS dzisiejszej nocy. Szokuje. Bóg alkoholik, nieudacznik, tyran domowy, który do świata ludzi dostaje się przez wydłużony bęben pralki z osiedlowej pralni? Cały świat musi naprawiać jego 10-letnia córka, która w odróżnieniu od ojca umie przynajmniej jak jej brat (czyli Jezus) chodzić po wodzie.
  • Niezłe jest zawiązanie akcji – dzięki hakerstwu córki ludzie na całym świecie dowiadują się kiedy umrą. Co do godziny i minuty. Wiadomość dostają SMS-em. Robi się niezły Armagedon. Wymyśliłem coś podobnego, ale nie zrealizowałem. Już w chwili urodzenia ludzie w zależności od tego co sobą reprezentują dostają przydział życia. Jedni minutę, inni tysiąc lat. Niestety, ludzie są tylko ludźmi – zaczyna się czarny rynek handlu czasem życia…

    To Belg jednak wdrożył swój pomysł, a nie ja więc chwała mu za to. Wielu twórców równolegle ma podobne pomysły i niech tam będzie. Kiedyś skrobnąłem również opowiadanie o żonie Boga (o której nie mówi nikt), która daje zmęczonemu po dyspucie – wojnie z innymi Bogami obiad. Potem on z synem Jezusem pije ambrozję. Zwyczajne domowe życie…

    To właśnie żona Boga sprzątając jego gabinet – archiwum nieświadomie resetuje komputer i wyroki śmierci nadane przez przekorną córkę zostają cofnięte. Następnie klikając po resecie ustawia świat na to, tak, żeby był piękny. Może rzeczywiście Bogowe są zmęczeni i świat należałoby ustawić na nowo? Bo ten, który istnieje jest nie do wytrzymania.

  • P.S. W filmie „Nowy Testament” brawurowo swą rolę jednej z nowych Apostołek odegrała Catherine Deneuve. Przegania swego niedobrego męża i bierze za kochanka …goryla z Zoo. Z nim jest dopiero szczęśliwa…

 

ZDROWYCH, WESOŁYCH – MAŁA KOREKTA

Ja życzę takich świąt, mnie też życzą, ale jak to właściwie jest? ZDROWE?! Prawie każdy wreszcie przechodzi na melodię typu „tu mnie boli, tam mnie źgo…” pozwolicie, że nie dokończę. WESOŁYCH? W większości rodak cieszy się jedynie wtedy kiedy współrodak wyłoży orła na skórce od banana a więc?

JA JAKO STARY KOMUCH TO ŻYCZĘ SOBIE I RESZCIE PÓŹNYCH WNUKÓW , aby SPEŁNIŁY SIĘ ZASADY ZAWARTE W TEJ MODLITWIE:

  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego na daremno. 3 Pamiętaj , abyś dzień świety święcił. 4. Czcij ojca swego i matke swoją. 5. Nie zabijaj. 6. Nie cudzołóż. 7. Nie kradnij. 8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu swemu.9. Nie pożądaj żony bliźniego swego. 10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

O ile świat wtedy byłby piękniejszy i milszy dla homo sapiens.

P.S. Mel Brooks, polski Żyd, w jednym ze swych filmów zasugerował, że Mojżesz dostał od Stwórcy 20 przykazań tylko dziesiątkę potrzaskał. Ciekawe co na nich było? MACIE JAKIEŚ PROPOZYCJE?!

bombka 1 be

BUKOWINA – GRUNWALD TOUR DE POLOGNE?

kolarze

Sobota, 16 lipca, etap Wieliczka – Zakopane. W Tatrach oberwanie chmury od ponad 20 godzin. Nic nie widać, śliskie wąskie opony nie dają specjalnych szans na hamowanie, a z górki jedzie się przecież nawet koło 80-tki! Górskie potoki wzburzone, kamienie i ziemia zsypują się na jezdnię.

szyba

Z wyścigu wycofuje się 86 zawodowców. Dalej jedzie 98. A jak będzie z amatorami podczas specjalnego wyścigu dla nich? Ci mieli start o 9.40 w niedzielę, 17 lipca. Leje jeszcze bardziej, warunki coraz gorsze. Amatorzy – zjechali tu z całej Polski, a niektórzy nawet 2 tygodnie wcześniej! – idą na pierwszy bój. Trasa liczy 38,9 km. Ale 3 ściany podjazdowe są doprawdy zabójcze. Najpierw Ząb (20 procent podjazdu), potem Gliczarów i Wierch Rusiński. Auta mają problemy, żeby wjechać na nie jedynką…

mapa buk

Amatorów zapisało się 2 tysiące, na starcie stanęło 1500, dojechało 1040. W tym ekstremalnych warunkach spisały lepiej od wyścigówek tradycyjne górale. Chociaż wolniejsze, ale były bardziej stabilne i pozwalały na jakiekolwiek hamowanie. Najlepszy okazał się uprawiający szybkie łyżwiarstwo Sebastian Druszkiewicz (czas 58 minut). Dyrektor wyścigu Czesław Lang też wystartował – czas 1 godzina 13 minut dał mu I miejsce w jego kategorii wiekowej.

jo tour

Łatwiej jednak było wjechać dyrektorowi pod Ścianę Bukowina niż walczyć później z aurą i podejmować decyzję – narażać zdrowie i życie zawodowców, czy też nie? W końcu przejechali jedną rundę (mieli 5), którą i tak unieważniono. JAKIE WNIOSKI? Natura siła wyższa a góry i lipiec mają swoje prawa. No właśnie dlaczego lipiec? Tradycyjnie Tour jechał przez góry na początku sierpnia. Tymczasem wiadomo, że od kilku dekad lipiec jest w Polsce deszczowy (vide powódź roku 1997).

TAKA WIDOCZNIE BYŁA NOMEN OMEN WOLA BOSKA. Tour de Pologne znalazł się bowiem w tym roku w konflikcie terminowym ze Światowymi Dniami Młodzieży i wizytą Ojca Świętego. Trzeba było więc szukać kompromisu. Jeszcze jedna okoliczność – zbitka terminowa z Tour de France spowodowała, że większość z teamów przysłała swe drugie garnitury.

W przyszłym roku powinno już być normalniej.

ZEW, Foto ARC oraz Lila TW

P.S. Niżej podpisany medal odebrał jak wszyscy dzień przed startem, ale daje słowo, że trasę Tour de Bukowina przejedzie dopiero w pierwszej dekadzie sierpnia. Jakoś tak się składa, że „bike water” nie jest jego specjalnością.

Ten ranek

Tak ostre słońce, że rzęsy tnie

Białe me myśli

Czarne paznokcie

Bo zima dała w dupę

Cień leniwy

Nie złazi z muru

Ptakom głos zamarzł

Dostojnie cisza czeka

Na wyrok Boga

Albo chichot diabła


Zew, 8 kwietnia 2013 r.