AURORA ZNACZY JUTRZENKA

Wiem, że świętowanie Rewolucji Październikowej 7 listopada odeszło wraz z PRL-em i śmiercią „socłagru”, ale łza się w oku święci. Komu to przeszkadzało, że taka piękna defilada turlała się po Placu Czerwonym (czerwonym podobno od krwi Stiepki Riazina i polskich panów tam „zarżniętych); weteranom wydawano po ćwiartce wódki a przywódcy CCCP prezentowali się dokładnie w takich samych baranicach.

Aurora

Cała sprawa zaczęła się od salwy z „Aurory”. Przypomnijmy dzieje tego, wodowanego w 1903 roku, okrętu. 27-28 maja 1905, "Aurora" wzięła udział w bitwie pod Cuszimą – walczyła z japońskimi krążownikami, otrzymując 18 trafień. Zginęło 16 ludzi, w tym dowódca. "Aurora" przetrwała bitwę i wraz z dwoma innymi krążownikami zdołała dotrzeć do amerykańskiej bazy w Manili, gdzie została internowana do końca wojny. W 1906 "Aurora" została zwrócona Rosji i powróciła na Bałtyk. W końcu 1916 roku okręt został skierowany do Piotrogrodu na remont.

7 listopada 1917 roku o godzinie 21.40 z działa "Aurory" oddano strzał, będący umówionym sygnałem do szturmu na Pałac Zimowy, który zapoczątkował rewolucję październikową, a następnie wojnę domową w Rosji…

Cała ta rewolucja byłą podobno szopką – tramwaje jeździły po mieście, teatry grały swoje a większość ludzi w ówczesnej nie wiedziała, że coś się dzieje. Lenina (podobno szpiega niemieckiego dowiezionego specjpociągiem) wkurzyło zamknięcie dzień wcześniej gazet bolszewickich. 8 listopada miał być Zjazd Rad, no to towarzysze doszli do wniosku, że trzeba pogonić burżuja Kiereńskiego. A ten wierzył w demokrację…

Podobno również Pałacu Zimowego zdobytego 8 XI w nocy o godzinie 2.10 bronił „żeńskij batalion”, a cała REWOLUCJA polegała na zmianie posterunków. Te nowe składały się już z zaufanych „matrosów”. Wydarzenia z 7 listopada to był oczywiście początek – potem dopiero zaczęła się zadyma, wojna domowa, wojna z Polską. Mało, kto zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby nie my rewolucja ze wschodu połączyłaby się z rewolucją z Zachodu (tą w Niemczech) i aktualną UNIĘ EUROPEJSKĄ mielibyśmy w formie Europejskiej Republiki Rad…

Ale to już temat na winny wpis.

PS>Historyczn okręt można oglądać zakotwiczony na Newie. Wstęp wolny.