TOUR DE POLOGNE W PAPCIACH

 

7 sierpnia, piątek, byłem w Bukowinie na Tour, dzień później w Krakowie. Dojazd kombinowany – auto zostawiłem w Obidowej, przed Nowym Targiem. I przesiadłem się na rower. Nie dało się dojechać blaszanką, bo takie korki. Tak w ogóle to upał prawie 40 w cieniu!

ja pap
A tu tak w Nowym Targu korki, bo roboty drogowe. Na pętli bukowińskiej już od rana sparaliżowany ruch, bo TdP Amatorów. Nie zdążyłem na niego. Może i dobrze zaoszczędziłem 140 zeta wpisowego, a i tak zrobiłem zamiast 38.8 km trasy jak uczestnicy tej impry w sumie 135 kilosów (przeważnie po górach).
W sumie przez te 2 dni minąłem w różnych wariantach około 1500 ludzi ugotowanych w blaszankach. TYLKO W SOBOTĘ, 8 SIERPNIA KOREK ZA ZAKOPIANCE OD STRONY KRAKOWA MIAŁ 30 KILOSÓW!
Ścieżkami za cholerę tego nie przejedziesz, bo ich po prostu brak. Jak już to jest trochę tras w Nowym Targu. TdP?
A skąd te tytułowe PAPUĆKI? Ano najlepiej mi się jeździ w chodakach. I tak właśnie je nazwali Czesi, którzy mnie mijali.

XXX

Może jednak mniej o krakowskim etapie kończącym Tour de Pologne. W końcu było minęło. Skoro już wylądowałem z bicyklem w grodzie nad Wisłą to może parę słów o słynnej infrastrukturze rowerowej.
Ponieważ  centrum było zablokowane wyścigowo zaparkowałem w rejonie ośrodka sportów wodnych KOLNA (w pobliżu Mostu Tynieckiego). Ciekawy obiekt, bo wyposażony nawet w tor dla kajakarstwa górskiego. Zostawiłem tu auto na parkingu i dawaj ścieżką rowerową (asfalt) w stronę Wawelu. Ścieżka na szczycie wału p.powodź. A JEDNAK WOLNO! Wzdłuż niej słupy na reklamy – a więc wolno zarabiać! Minus – piękna hacjenda – postój dla bajkowców z ubikacją, szopą, stołami, stanowiskami do parkowania i placem zabaw dla dzieci zamknięta na łańcuch.
Z wyjątkiem krótkiego odcinka polnego asfalt doprowadził mnie do mostu obok Wawelu. A nad Wisłą tamże ścieżki górą i dołem. ISTNY RAJ!
O Tour de Pologne miało nie być. Miałem ten element satysfakcji, że znalazłem się z rowerem pierwszy raz na Rynku! Tumult niesłychany, turyści, kolarze, pojazdy wszelkiej maści. Zwiewałem czym prędzej z powrotem. Jeszcze jedno – w centrum Krakowa pod znakiem ZAKAZ WJAZDU jest dodatek „Nie dotyczy rowerów”. Zaczynamy więc wreszcie być świętymi krowami.
Powrót drugim brzegiem Wisły – przez Salwator. Tu z początku trochę gorzej ze ścieżkami, bo trzeba fragmentami trotuarem. Potem jednak ścieżka się pojawia. Piękny widok na rzekę i klasztor kamedułów (Bielany). Wcześniej hotel poniemiecki na wzgórzu. Przez Wisłę przeprawiamy się do Kolnej pięknym żółtym mostem. TYLKO DLA PIESZYCH i ROWERZYSTÓW! Tyle. Dzyń dzyń!

kr sc

ZEW

 

 

 

Gołąb, ptak niechciany

Coraz mniej ich w naszych miastach. Podobno zawszone, źródło grypy, niszczą mury często zabytkowe. Dobrze, że jeszcze o zawalanie się hali w Bytkowie ich nie oskarża…
GOŁĘBIE, bo o nich tu mowa. Robi się, więc kolce na parapetach, żeby nie siadały, dosypuje do ziarna środka antykoncepcyjnego, nasyła sokolników. W Niemczech nawet są surowe kary za ich dokarmianie, ale proszę sobie na przykład wyobrazić taki Kraków bez nich?!
Tej zimy mnie ich jest żal – to, co z powodu ich wad należy je eksterminować? To przecież tyle lat dzięki człowiekowi w miastach funkcjonowały, bo tu otwarte śmietniki pyły oraz życzliwe dusze dokarmiające. Wczoraj, kiedy w katowickiej dzielnicy Szopienice zobaczyłem takie zmarznięte i zrezygnowane stadko napuszonych gołębi koło zamarzniętego koszyka nie wytrzymałem.
Wysypałem im całą torebkę ziarna oraz baltonowski chleb z promocji cały podrobiłem. Ale zaszalały! Jeden to nawet na łeb sobie wsadził „obrączkę” ze skórki chlebowej! Ww. materiał miałem dla kaczek pływających po Rawie. Te jednak zawsze coś pysznego w tym cieku sobie wyszukają. Mogą poczekać.
Morał: Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą d… A z tym to już różnie bywa.

FOTO – WĘDRÓWKI: WAWEL

5 maja, meldunek spod Wawelu. Wisła płynie w dobrym kierunku. A co poza tym?

Flaga, której ostatnio tak szukałem powiewa. A że czerwonym na dół? Oni – my?! – swoje 5 minut już mieli, a może nawet pół wieku.
Wawel 1

Przedstawiciele władzy z życzliwością obserwują przygotowania do nieoczekiwanych obchodów w Krakowie święta 20-lecia transformacji.

Wawel 2

Załogi ostro ćwiczą. W programie imprezy z okazji 4 czerwca są przecież bowiem m.in. regaty ósemek Platformy i PiS. To więc nieprawda, że gród pod Wawelem jest zaskoczony przejęciem tych igrzysk politycznych od Gdańska.

wawel 3

Tymczasem OBCY nie próżnują – to wielkie białe UFO skwapliwie nasłuchuje i wygląda na to, co się dzieje na małopolskiej ziemi. Nieoficjalnie możemy jako pierwsi poinformować, że został ogłoszony przetarg na to – kto wygra pomalowanie do Parlamentu Europejskiego nawet całego UFO w swoje hasła. Płatne przed zakończeniem kampanii!

wawel 4

Utrudzeni zwiedzaniem mogą się posilić na wiślanym stateczku zestawem – ruskie (a jednak cholery przeżyły!) plus naleśnik z twarożkiem. Smacznego! Do zobaczenia w czerwcu.

wawel 5

PS. A jakby ktoś chciał oglądać wieszcza Wyspiańskiego w piwnicy kościoła Skałka to niech raczej zdąży przed 17.00. Paulini też mają zegarki.