Wiersze śmigusowe

 

NAGIE MAŁPY

 

Nagie małpy wpatrzone w lusterka

które wżerają im się w mózgi

bit za bitem

myśl za myślą

 

Trwa symfonia szczurów

Wąsy zamiast smyczków

Tego wyścigu żaden nie wygra!

 

Nagie małpy golą swoje czaszki

żeby bardziej błyszczeć

Czy widać to z Pasa Oriona?

 

Gwałt za gwałtem

bomba za bombą

zakręt za zakrętem

Zbliżamy się do skraju przepaści

My małpy

My szczury

 

Może upadek w nią oznacza Nowe Życie?

 

P.S. Czy potrafisz odmówić coś poza pacierzem?

Inkedrasta_LI

CIĘ POEZJO

 

Zaśpiewałem Cię Poezjo

fałszywym głosem

Aż nie do zrozumienia

 

Słońce rodzi się na wschodzie

Umiera na zachodzie

 

Co robi jednak później pod dnem Ziemi?

Kto pierwszy zszedł z drzewa

A kto je wreszcie zerżnie?

Czy kilo mózgu to tyle samo co kilo dolców?

Czy miłość bez spełnienia ma sens?

 

Pytań jest wiele, no tak

Tylko CZY MY W OGÓLE OCZEKUJEMY ODPOWIEDZI?

 

Bo przecież zamiast ich słuchać zadajemy

następne pytania a nasze dialogi to suma monologów

 

Amen

 

ZEW, 17 kwietnia 2017 r. Dob. Śmigus Dyngus

 

 

 

ZDROWYCH, WESOŁYCH – MAŁA KOREKTA

Ja życzę takich świąt, mnie też życzą, ale jak to właściwie jest? ZDROWE?! Prawie każdy wreszcie przechodzi na melodię typu „tu mnie boli, tam mnie źgo…” pozwolicie, że nie dokończę. WESOŁYCH? W większości rodak cieszy się jedynie wtedy kiedy współrodak wyłoży orła na skórce od banana a więc?

JA JAKO STARY KOMUCH TO ŻYCZĘ SOBIE I RESZCIE PÓŹNYCH WNUKÓW , aby SPEŁNIŁY SIĘ ZASADY ZAWARTE W TEJ MODLITWIE:

  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego na daremno. 3 Pamiętaj , abyś dzień świety święcił. 4. Czcij ojca swego i matke swoją. 5. Nie zabijaj. 6. Nie cudzołóż. 7. Nie kradnij. 8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu swemu.9. Nie pożądaj żony bliźniego swego. 10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

O ile świat wtedy byłby piękniejszy i milszy dla homo sapiens.

P.S. Mel Brooks, polski Żyd, w jednym ze swych filmów zasugerował, że Mojżesz dostał od Stwórcy 20 przykazań tylko dziesiątkę potrzaskał. Ciekawe co na nich było? MACIE JAKIEŚ PROPOZYCJE?!

bombka 1 be

NIEWINNOŚĆ SNU

Utraciłem bezpowrotnie niewinność snu

Bo przecież grzechów nie da się wyczesać

jak łupieżu

FreshPaint-15-2016.04.23-08.49.41

Jednym oknem wchodzi słońce

Nasz atomowy piec co nie zna litości

Drugim wychodzi księżyc

Dopalacz dla szalonych

 

A my ciągle w przeciągu

Na korytarzu dziejów

Nagie małpy z czaszkami pełnymi wrzasku

 

ZEW, Dob. 23 kwietnia 2016 rok

ZAPISKI (PARYSKIE)

 

Nie może być inaczej, chociaż bowiem stolicę Francji dzieli od Katowic ponad 1600 kilometrów to co się tam działo i dzieje DOTYCZY NAS WSZYSTKICH. Cała cywilizacja europejska stanęła na skraju przepaści. Nie jest prosta odpowiedź na pytanie – DLACZEGO TAK SIĘ STAŁO?

pere

Profesor Genowefa Grabowska z Uniwersytetu Śląskiego twierdzi, że Arabowie, zwłaszcza ci, którzy fanatycznie wierzą w Proroka są na tym etapie na którym byli krzyżowcy w Średniowieczu. Czyli dobry niewierny to martwy niewierny.

Na ile jednak nowa fala uchodźców przyspieszyła dramatyczny przebieg listopadowych wydarzeń w prawobrzeżnym Paryżu? Byłem w tym mieście – na przestrzeni ostatnich 20 lat – cztery razy więc pozwolę się nieco powymądrzać na ten temat. Bez urażenia nikogo, ale to miasto przez cały XX wiek było kolorowe. Przede wszystkim jest to efekt spuścizny kolonialnej.

Wielu z jego mieszkańców, chociaż innego koloru skóry, jest pelnoprawnymi obywatelami Francji. Do dzisiaj pamiętam takie nazwy jak rue de Tanger, czy rue de Kabyl po którym krążą, barwnie ubrane w swe stroje, Murzynki. A jeszcze Arabowie. Blisko Placu Pigalle jest uliczka, gdzie na hasło imama nie można przejść 5 razy na tydzień, bo wszyscy wyciągają dywaniki i modlą się do swego Boga!

Muzułmanie są tam więc od dawna, nietrudno było znaleźć wśród nich zdecydowanych na wszystko takich, którzy uważają, że zachodnia cywilizacja obraża ich Proroka. Zważmy, ża zamach na klub Betaclun (najbardziej spektakularny) miał miejsce w piątek, najbardziej święty dzień dla islamu, bo TO JEST ICH NIEDZIELA! Dzień, kiedy trzeba się modlić i poświęcić rodzinie a nie oddawać rui i porubstwu.

Bo przecież wśród ofiar było sporo muzułamanów, takich, którzy nie przestrzegali zasad Koranu. A więc to nie przypadek, zamachy nie były więc wymierzane tylko w białą Francję. Europa jest coraz bardziej kolorowa – mamy więc 6 mln Turków w Niemczech (kraj najbardziej otwarty na nową falę przybyszy), mamy 1 mln kolorowych obywateli Holandii, mamy Wyspy Brytyjskie…

Ajatolachowie mówią – naszą bronią są płodne łona arabskich matek, dzięki nim zwyciężymy! Unia Europejska za bardzo poszła do przodu w tej demokracji i tolerancji – nagle staneliśmy przed sytuacją w której próbujemy dyskutować z prostym, człowiekiem, oddanym wierze, który nie rozumie naszych obyczajów a bywa i języka, a jednocześnie JEST ZDECYDOWANY NA WSZYSTKO. Zatraciliśmy czujność, nie ma granic, armii europejskiej, żadnymi aktami prawnymi nie unormuje się tej sytuacji tylko działaniem.

CO WIĘC BĘDZIE DALEJ? Należy się spodziewać z jednej strony eskalacji dalszych aktów terroru, a z drugiej reakcji w postaci dojścia do władzy w poszczególnych krajach Unii ruchów skrajnie nacjonalistycznych, w porywach sięgających do korzeni rasistowskich. Nie daj Panie Boże doczekać, no tak tylko KTÓRY PANIE BOŻE, jak każdy ma swojego Boga…

Cała ta sprawa ma jeszcze jeden aspekt – ekonomiczny. Ludy arabskie są biedne i nie mają zbyt wiele do stracenia. Tym bardziej ich rozjusza sybarycki i niemoralny (ich zdaniem) styl życia Zachodu. A więc rewolucja u bram! Tym łatwiej więc o werbunek nowych bojowników.

Obym się mylił.

 

Zbigniew Al. Wieczorek (ZEW)

Czy ten świat jest jeszcze mój? PRÓBUJĘ NADĄŻAĆ

Średnie lata 60-te ubiegłego wieku, babcia Józia (rocznik 1894) nie nadążała za wynalazkami techniki. Jeszcze radio pół biedy, ale patefon, a już w ogóle telewizor. Nie mieściło się jej to w głowie, uważała, że tam jakieś małe ludziki weszły…
A czy my nadążamy? W każdym bądź razie ja próbuję. Wczoraj przed Spodkiem w Katowicach dziki tłum młodzieży, podobno liczył 5 tysięcy. Było to tuż przed godziną zero, rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Grach Komputerowych. Pula nagród pół mln USD. Jest się o co bić.
Przypomniało mi się jak na przełomie stuleci wyłączałam korki, żeby młodszy syn nie grał więcej. Uważałem, że 14 godzin na dobę kompowania on line zupełnie wystarczy. O mało nie doszło do scen a la Pudzianowski wtedy… „Nie rozumia wos!”, śpiewa zespół Oberschlesien.
20 lata temu fax modemem posyłać zacząłem teksty do Ameryki, a teraz… 2 dni temu załamał mnie nieco portal Flight Radar. On wie gdzie i kiedy jest każdy samolot na świecie (może poza tym malezyjskim). Kamery internetowe w Chinach umożliwiają łapanie na kurtkę samobójczynię zanim ta przekroczy barierę mostu i rzuci się w doł. Kobiety mego życia nie ma niekiedy dla mnie w łóżku, bo rozwiązuje problemy dwóch przyjaciółek (sióstr w uzależnieniu).
Gołe ludzie przed kompami – jak przed lustrami – realizują swoje ukryte pragnienia seksualne. Zajdziesz do przyjaciela a ten gada z kimś przez komorę, potem z drugim, przeprasza znowu gada, my nie lepsi…


Czy my jeszcze jesteśmy? Czy my mamy do czynienia z żywymi ludźmi w sposób naturalny? Co będzie gdy prądu braknie? Czy nasz mózg za tym nadąży? Czy wizja z Terminatora świata w którym rządzą maszyny i kompy jest realna? CZY…

Hej Polacy, wy debile!

Wchodzi do baru aktor znany mi z twarzy, ale nieznany z imienia, bo on zagraniczny i poucza barmana oraz licznych nawalonych klientów, że ich bank widać za oknem. To reklama Banku Zachodniego WBK, przeznaczona dla debili. No, bo jak to? Polak jest tak głupi, że nie może przez okno i wyjrzeć i banku dojrzeć?
Nawet jak promile buzują. Ale nie, musi aktor z Ameryki przylecieć, milion dolców skasować i uświadomić konsumentów. Ani chybi w dziób się prosi mu dać. Jemu można spróbować, bo temu co przed nim Chucka N. udawał to raczej nie…
Do tego chóru poszukiwaczy debili przyłącza się też nasz portal, bo przecież parę dni temu latała reklama czy to jest cyfra 9 jak by widać niczym wół OSIEM, albo na odwrót. Takich reklam jest więcej, np. ta o zadowolonej paniusi co jej mąż sosem białą koszulę ubrudził a ta się cieszy jak głupia bo nowego Lenora wypróbuje. Ja już słyszę moją żonkę jak pod sufit skacze z okazji wybrudzenia przez mnie odzienia…
No jest taka szkoła promocji debili w sztuce medialnej, co mi ją przed laty Jacek Ziobro Superstar z Polsatu objawił. Mieliśmy robić w pewnej zagłębiowskiej gazecie konkursy i on mówi: „To za trudne pytanie. Nikt ci nie odpowie. Trzeba tak – Gdzie się odbyła bitwa pod Grunwaldem?” Rozumiem, po wodzie pływa, kaczka się nazywa…
Z kaczkami trzeba ostrożnie, bo wchodzę w politykę.

Od Lenino do Berlino

Dzisiaj dla mnie ważny dzień, pierworodny syn Maciej ma urodziny. Sam już zresztą jest ojcem. Lata lecą, pamiętam jak długo, długo był dumny z tego powodu, iż 12 października obchodzono Dzień Ludowego Wojska Polskiego, BO TO BYŁO I JEGO ŚWIĘTO. Ale się porobiło i już nie obchodzimy.

Nowa demokracja stwierdziła, że tamto święto było be, że krew tych od Andersa była bardziej biało – czerwona a tych spod Lenino bardziej czarna i stalinowska. Dlatego jedni umierali za Ojczyznę w sposób zweryfikowany i słuszny a drudzy nie, bo byli sługusami NKWD. Boże, tak może twierdzić tylko ten, co nie wie JAK TO NAPRAWDĘ BYŁO.
Zawierucha wojenna sprawiła, że Stalin nieźle przetrzepał nasz naród. Do spółki z Hitlerem, a potem już solo. Szaraczkowie zagubieni gdzieś w Azji, czy Syberii nie wszyscy zdążyli na zbiórkę zarządzoną przez generała na białym koniu.
Wątpię, żeby wszyscy byli komunistami. Tych prawdziwych z KPP w większości Batiuszka Josif załatwił w 1937. No to dalej zasuwali nad tą Okę, co jak Wisła szeroka, żeby o Polskę wolną się bić. O tym jak się ich oceni nie myśleli. Trudno wymagać tego od mas zdesperowanych. Tak jak stoczniowcy z Gdańska w sierpniu 1980 zapewne nie przewidywali, że sam Lech W. AD 2013 da ich firmie 5 procent na przetrwanie. Bo pewnie by płot o 20 metrów podwyższyli, albo kolejny statek przed terminem wybudowali zamiast strajkować.
Rozpisałem się, jeszcze może słowo o Berlinie, stolicy Niemiec już zjednoczonych. Ostatnio nastolatka, kuzynka znajomego prezesa zrobiła rodzicom straszną aferę, że ona osiemnastkę w gronie znajomych musi mieć urządzoną właśnie w Berlinie. Nie może obchodzić byle gdzie, bo Ula miała w Wiedniu, Paweł w Rzymie, o tempora!

DOBRA ZMIERZCHU ŁAGODNOŚĆ

Dobra zmierzchu łagodność

odrywa korę z drzew

ocieka kwitnącą dziewczyną

daj mi rękę na pewno

nie bój się jutra


NIECH ONO BOI SIĘ CIEBIE

Chcę dzisiaj milczeć

w połowie sam, w połowie z Tobą

Czekam na cud

Tej wiosny już jeden był

Gdy słońce znalazło się na Twojej twarzy

A może cień Księżyca?

Zew, balkon, Dobieszowice, czerwiec 2013 AD

Wernisaż, wernisaż

Wernisaż, słowo raczej francuskie.  Polega na tym, że wiesza się np. na ścianach obrazy a ludzie, którzy na to przychodzą jedzą i piją za darmo.   Autor i treść obrazów nie są najważniejsze tylko kto przyszedł, z kim przyszedł i czy wyszedł w pionie.

Byliśmy w zaprzyjaźnionym gronie na takowym (Galeria Szyb Wilson, Katowice, 2 marca).  Swe obrazy pokazał, podobno polski Basqiat, Andrzej Cisowski. Obrazy są duże i zahaczają o politykę. Ale tak jak już powiedziałem nie zawsze one są najważniejsze.

Nasza ekipa nie pije (ano należymy do takiej sekty) za to jedliśmy sushi. Mało tego i słone. Pożywić się tedy należało wrażeniami artystycznymi. Oto zapis foto z tej impry.  Wystawy kończy finisaż czyli Akcja Klin.  My się jej jednak nie boimy.

Nasza ekipa, obraz Rauchen verboten jest akurat mój.

Kawał obrazu, pani na nim przypomina Annę Dymną.

Oto autor obrazów. Andrzej C.  Ma wizję i kapelusz.

Przygrywał duet z Sosnowca. Nie do kotleta, ale do sushi.

Jem pałeczki, czapka a la Syberia. Pełny zestaw.