MY SAMCE ALFA

Dzień Mężczyzn – tradycja obchodzenia tego święta na świecie została zapoczątkowana 19 listopada 1999 roku w Trynidadzie i Tobago.

Według Wikipedii u nas nie istnieje tradycja obchodzenia tego święta. Niektóre media próbują jednak je wprowadzić proponując datę 10 marca. Data nie jest przypadkowa. W tym dniu w polskim Kościele katolickim i ewangelickim obchodzone jest wspomnienie 40 Świętych Męczenników z Sebasty.

A więc dzisiaj panie będą dla nas miłe, nie będzie je wieczorową porą w łóżku boleć kiedy nie trzeba głowa, same kupią nam piwo lub colę, oddadzą we władanie pilota, ba, może nawet cmokną w rękę dziękując za codzienny nasz znój. Nawet jeśli nie jesteśmy biskupem. Jak parytet to parytet.


Co do 40 MĘCZENNIKÓW to pamiętam z lat chłopięcych opowieść Ś.P. Babci Józefy na ten temat. Było ich właśnie tylu, nie chcieli się się wyrzec wiary i Rzymianie, albo inne gady polewali ich wodą. Aż zamarzli na tym mrozie.

Nie wiem czy to jest dobra asocjacja – ja tam za męczennika się nie wybieram. Może by to święto jednak przerzucić w dzień urodzin Arnolda Terminatora, albo Chucka N.? To bardziej budujący przykład dla rodzaju męskiego. Wesołego Święta Panowie!