W obronie kota Behemota

Po pierwsze – sam nie wiem czy mam bronić piosenkarza (?!) Behemota przez maltretowaniem go wizowo przez władze Rosji (jak kupiłem jego CD to wysłuchałem jedynie około 10 sekund);

Po drugie – muszę raczej bronić własnego kota, też BEHEMOTA, który rozbroił wczoraj piękne gniazdo małych myszek. W końcu rozumiem jego mordercze instynkty.

P.S. Heja, jak i czym się karmi jednodniowe myszki?

Jeśli chcesz kogoś zabić…

Dość świętowania Zew, do roboty. Czas rozpakować drugi milion. Ciekawe ile lat to zajmie? Ad rem. W czasie weekendu kanał Stop Klatka odświeżył serial „AKWARIUM, czyli samotność szpiega” z roku 1995 w reżyserii Andrzeja Kondratiuka. Powstał on na podstawie autobiograficznej powieści Wiktora Suworowa z roku 1985 i opisuje praktyki oraz mentalność sowieckiego wywiadu GRU.

  • Jeśli chcesz kogoś zabić to bądź dla niego miły, uśmiechaj się, zrób to dobrze. Jeśli mają cię zabić, nie proś o litość, nie skomlij, miej jaja – pięknie wyłożył to kandydatowi na szpiega (gra go Jurij Smolnyj) jego szef i promotor Janusz Gajos. Zimno, bezwzględnie po trupach, wóda leje się stakanami, jedno się mówi, drugie robi.

W kontekście tego co robi teraz na Ukrainie Rosja z prezydentem Putinem na czele powinni się z tą historią zapoznać wszyscy ci którzy chcą z nimi walczyć. O ile chcą. Papierowe apele i blokowanie kont mogą sobie urzędasy z Brukseli schować w cztery litery. Liczą się tylko głowice atomowe, komandosi i rury z gazem. Bruksela dopiero zastanawia się czy stworzyć armię.


A przecież jej trzonem musiałaby być armia niemiecka – tymczasem Angela Władimira nie ruszy. Raz, że historia jest nauką życia, dwa po co? A jak widzę lidera kolegę Rompuya w zarękawkach, co ma być moim idolem, to wolę głosować na boksera Adamka. Tyle.

Alaska zamiast Krymu i szlus!

Jak poinformowało 1 kwietnia Press Biuro  White House Prezydent USA Obama i Prezydent Rosji Putin doszli w nocy (tuż po północy do porozumienia). Wiadomość tę również potwierdziło Biuro Pieczati Kremla.
Rosjanie oddadzą Ukrainie Krym a w zamian odzyskają Alaskę.  Oddadzą także 7 mln dolarów, które dostali wtedy a zamiast odsetek Zespół Aleksandrowa wystąpi z koncertem gratis w grodach Białego Domu. „Po nam ta Alaska, ice do whisky mam w lodówce”, skomentował tę decyzję Prezydent Barrack.
Z kręgów zbliżonych do Prezydenta Władimira natomiast dowiedzieliśmy się, że w 2040 na nowym terytorium Rosja chce zorganizować kolejne Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Rosyjska mniejszość na Alasce, Czukcze – patrz foto – szykuje się już do powitania pierwszej od lat delegacji z Moskwy.

P.Apr.

Ile czołgów ma papież?

Komentatorzy sceny politycznej (naiwni lub profesjonalni) analizują bez końca poczynania Putina a przecież on po prostu robi swoje i się nie boi. Robi to, co przed nim Stalin i Breżniew, bo wie, że Amerykanie nie będą przelewać krwi za Gdańsk, przepraszam za Krym, a żaden urzędas w zarękawkach z Brukseli też nie wyjdzie w tej sprawie zza swego biurka.
Co do Stalina to może kilka cytatów świadczących o praktycznej stronie jego strategii:
- A ile dywizji (druga wersja czołgów) ma papież? To jest odpowiedź na tekst Churchilla, że Watykan jest z czegoś tam niezadowolony;
- Amerykanie są jak Rosjanki; im więcej ich tłuczesz, tym bardziej cię kochają.
- Jesteście jak ślepe kocięta. Beze mnie ten kraj zginie.
- Ludzie potrzebują cara, którego mogą czcić, dla którego mogą żyć i pracować.
- Nie wierzę nikomu. Nie wierzę nawet sobie samemu.
MORAŁ: Całe to rozumowanie ma jeden minus, wcześniej czy później przychodzi nad ranem 5 marca 1953 roku Beria z poduchą i załatwia sprawę…

UKRAIŃSKA BALLADA

Tak mnie naszło trochę grafomańsko, ale wolę swoje strofy od pustosłowia polityków.

Ukraińska ballada

Na wschodzie krew się leje, a sercu zwątpienie

Dlaczego wojnę sieje to słowiańskie plemię?

Car Putin brew marszczy, imperium się sypie

Płynie stado majtków na żelaznej krypie

W odległych stolicach dzwonią telefony

Słychać też modlitwy z kościelnej ambony

Nad Wisłą spienioną też się dzieją cuda

Donald z Jarosławem? Toż to się nie uda!

Na zielonej Ukrainie chłopiec obiecał dziewczynie

Że jak wróci z wojenki, czas spokoju nie zaginie.

Syria – nowy Wietnam?

Rakiety made in USA wycelowane w syryjskiego prezydenta. Szykuje się nowa wojna. Na takiego władcę co fika powód się zawsze znajdzie. Husajn podobno miał broń atomową, ale chociaż przeszukano wszystko, nawet szafkę na cukier, broni tej nie znaleziono.

W tej sytuacji powinno się go odwiesić z tego haka co go powieszono, jednak jest to mało możliwe. Teraz znowu broń chemiczna… Mieszanie się w sprawy wewnętrzne innego przypomina godzenie małżeństwa w stanie kłótni. Wpada więc wataha ludzi z pepeszami w kominiarkach rozwala męża awanturnika, żonę daje w kaftan bezpieczeństwa a dziatwę do domu dziecka.

I już jest spokój. Pytanie retoryczne – ile ludzi zginęło w zamach bombowych i innych po wejściu Amerykanów do Iraku? Sto tysięcy, a tymczasem mnie wiadomo tylko o Kurdach zagazowanych przez Husajna w ilości 5 tysięcy. Jest różnica…

Po raz kolejny następny kawałek świata staje się placem do konfrontacji USA i Rosji. Putin nie odpuści Syrii. Pewien ekspert z Moskwy twierdzi, że w tej sytuacji należałoby zająć kraje bałtyckie, ale my przecież też nad Bałtykiem?!

PRAWDZIWY KONIEC CCCP

Śmierć autora hymnu byłego Kraju Rad oznacza dla mnie dopiero prawdziwy koniec sowieckiego imperium.

Zmarł Siergiej Michałkow, ojciec reżysera Nikity. Siergiej miał 97 lat (rocznik 1913), przeżył czasy Lenina, Stalina i jeszcze paru. Był poetą oraz literatem, prawdziwym fenomem geniuszu oraz przetrwania. No, bo kto potrafiłby napisać słowa do hymnu Kraju Rad a po ponad pół wieku słowa do hymnu już demokratycznej – znowu imperialistycznej |RODINY. Melodia ta sama!

wyscig 3
To dla mnie prawdziwy koniec Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, zwanego także CCCP. A przy okazji nie liczmy na to, że Putin przeprosi.
Ps. Ponieważ nie lubię smutnych pogrzebów proponuję kilka anegdot z czasów, kiedy za ich opowiadań można było trafić do Krainy Królowej Śniegu.

XXX

II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to skurwysyn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę – powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to skurwysyn wąsaty!".
Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał:
- Kogo mieliście na myśli towarzyszu?
Żukow natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Hitlera!
Wtedy Stalin popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał:
- A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?

XXX

Kazano uczniom przynieść po dziesięć rubli na fundusz Komunistycznej Partii Etiopii.
- Ojciec powiedział – wytłumaczył się Wowa, który pieniędzy nie przyniósł – że w Etiopii nie ma partii komunistycznej!
Po miesiącu znów kazano przynieść dzieciom po dziesięć rubli na fundusz władzy ludowej w Etiopii.
- Ojciec powiedział, że w Etiopii nie ma władzy ludowej – rzekł Wowa, który znów nie przyniósł pieniędzy.
Po pewnym czasie ponownie kazano przynieść po dziesięć rubli na głodujących w Etiopii.
- Ojciec powiedział – stwierdził Wowa, kładąc na stolik trzydzieści rubli – że jeśli w Etiopii głodują, to jednak jest tam i partia komunistyczna i władza ludowa…

XXX

Komitet partyjny powołał Salomona Rabinowicza na dyrektora burdelu. Ale Rabinowicz odmówił. Na pytanie sekretarza:
- Dlaczego?
Odparł:
- Wiem, jak to będzie. Przydzielicie mi 10 panienek. Dwie zostaną odkomenderowane do pracy partyjnej, dwie do Konsomołu, dwie do związków zawodowych, dwie do pomocy przy żniwach i dwie na kursy szkoleniowe. Zostanę sam i wtedy powiecie: "Rabinowicz, kładź się i wykonuj plan".

Więcej dowcipów o czasach CCCP na stronie http://zsrr.dowcipy.pl/