MĘŻCZYŹNI, SAMOLOT, KROKUSY

MIASTO MĘŻCZYZN

 

Zaułki z czerwonej cegły

jedne ślepe

inne z dioptriami

 

Zagubiona kobieta

nie ma tu szans

Chyba, że sama skoczy w

studnię pożądania

 

SAMOLOT

 

Nocny autobus

porwany rankiem

któremu nagle wyrosły skrzydła

 

Po dywania chmur

znaczy brudne ślady opon

 

Uciekamy!

Wprost w słońce

aż ku zaślepieniu

krok be

Zew, 5 marca 2017 Dob.

I TO CAŁKIEM NA TRZEŹWO!

 

Średniostatyczny Polak rusza w tany i wygłupia minimum po ćwiartce wody ognistej. Są jednak przypadki zdrowej, radosnej zabawy zupełnie na trzeźwo. Nie wierzycie? To widocznie nie byliście nigdy na imprezie ruchu abstynenckiej.

Oto dowód – mój fotoreportaż z XXX rocznicy Katowickiego Stowarzyszenia Trzeźwościowego „Dwójka” (25 lutego 2017 roku). 

1 2 3 4 5

MŁYNY CZASU

 

(Komandorowi)

Młyny czasu mielą powoli

za to bardzo dokładnie

 

  • - Wózek dziecięcy, ten śmieszny na łące
  • smoczek co w gębie mam, żłobkowy
  • pierwszą zabawę w lekarza z przyszłą lekarką
  • - Słońce zmieszane z deszczem
  • kapsle od Wyścigu Pokoju dookoła bloku
  • pomidory rozwalone na szafie na „18-tkę”
  • dziewictwo stracone za zdradę wtedy przyjaciela

 

- Niebieski rower co ja nim do Aten

wszystkie noce i dni

pamiętania i zapominania

 

- Kościoły i cerkwie w których jak na dworcu

bo ciągle kogoś żegnamy

do czasu aż sami odjedziemy

 

Wszystko to

MŁYNY CZASU przemielą na pył

 

Tylko – co z tej mąki będzie za chleb?

 

Zew, 17 stycznia 2017 rok

Dobieszowice – Sosnowiec

rynek(1)

 

 

Zew- dwa wiersze nowe

sikiera

 

SAMOLOT

 

Ach uciec w dalekie strony

Tylko, że trzeba wrócić

albo cichym lotem opaść na dno

przy muzyce czarnej skrzynki

 

EWOLUCJA

 

Wyszliśmy z oceanu

Wprost w ślepia gwiazd

Potem bieg przez plażę

Połowę z nas zjedli

 

Wreszcie las

wszystkie drzewa zajęte

wiszą liście i komuniści

 

Wybrałem ławkę hańby

Przecież też jest z drewna

 

Zew Dob. XII 2016 AD

 

 

 

MALUJMY A NIE WOJUJMY!

gsw

Pod takim hasłem 17 listopada 2016 roku w Galerii Szyb Wilson (Katowice – Janów, ul. Oswobodzenia 1) otwarto wystawę obrazów Zbigniewa Al. Wieczorka, redaktora naczelnego „Roździenia”. Dokładnie to nosi ona angielską nazwę „Make paint not war” i nawiązuje do hasła ruchu hipisowskiego , który w latach 60-tych ubiegłego wieku protestował przeciwko wojnie w Wietnamie nawołując do praktykowania nie wrogości lecz miłości.

Obecnie Redaktor ZEW zachęca do działań artystycznych w których należałoby rozładować swoje złe emocje. Można i tak. A czasy mamy coraz groźniejsze – osobistym protestem autora przeciwko narastaniu zjawiska terroryzmu także i w Europie jest instalacja „Bataclan”. To nazwa klubu w Paryżu w którym doszło do wybuchu bomby i śmierci 90 osób.

Na wystawie można również oglądać osób zaprzyjaźnionych z red. Wieczorkiem, skupionych wokół grupy twórczej „Uzależnieni” to jest – Ewy Cyroń i Klaudii Kacprzyckiej (obrazy) oraz Beaty Lazar, laureatki konkursu Pawła Wróbla (rękodzieło). Podczas wernisażu było również spontaniczne muzykowanie na żywo – Zdzisław Nekesh Majerczyk (harmonijka ustna) oraz Paweł Wlazłowski (gitara).

Ekspozycja będzie czynna do 8 stycznia 2017 roku. Istnieje możliwość nabycia prac.

 

RB

11 LISTOPADA – ZA DUŻO KRWI?

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poeci w kamień zaklęci

choć woleliby w ziemię

Kto język ich zrozumie

jak padnie polskie plemię?

 

Szare niebo nad głową

Sztandary biało – czerwone

Nasze myśli i głowy

Coraz bardziej zmęczone

 

Bóg – Honor – Ojczyzna

Słowa te jak wystrzały

Ciągły jazgot rodaków

Sprawia, że czuje się mały

 

Kto rację ma na ulicach?

Czy wzniosą znów barykady?

Czy krwi mamy za dużo?

A może zbyt durne pały?

 

Zew, 11 listopada 2016 rok, Dob.

 

TRUMP – MAMY DWIE AMERYKI

trump

Donald T. wygrał w cuglach. Wbrew sondażom. Dla mnie jest to dowód na to, że mamy dwie Ameryki. Jedną wiejską, tą z upadłych terenów po przemyśle, żyjącą pomału i drugą miejską zagonioną, świecącą zakłamaniem i blichtrem.

Ta pierwsza wygrała, bo nie wierzy Hillary i tym co rządzili ostatnio. Wybrali mocnego człowieka. Byleby nie szukał tylko dla USA nowej przestrzeni życiowej. Bo to już było.

POLICHNO – ARMIA LUDOWA, CZY ARMIA KRAJOWA?

 

Polichno, miejscowość koło Piotrkowa. Połowa drogi tzw. Gierkówką z Katowic do Warszawy. Od 25 lat zawsze robię postój obok motelu (naprzeciw kompleks Hotelu „Górskiego”). Zawsze odwiedzam też obelisk obok motelu poświęcony pierwszej walce oddziału Gwardii Ludowej (prekursorki Armii Ludowej) mającej miejsce w czerwcu 1942 roku. Dowódcą był „Mały Franek”, Franciszek Zubrzycki.

Przyznaję jednak, że ładnych parę już lat pod obeliskiem nie byłem. Ponieważ ostatnio jechaliśmy do stolicy z grupą działaczy lewicy (tak, jest jeszcze taka) przystanęliśmy, aby zwiedzić. I co się okazuje, szok! Pomnik został gruntowanie przerobiony na Polskę walczącą i ZWZ AK. Z poprzedniej wersji zostały tylko płaskorzeźby ludzi z karabinami w czapkach wyraźnie robotniczych.

Pozostały jednak ślady w Muzeum obok. Głównie na kilku zdjęciach i planszy. Jest wyraźnie mowa nie tylko o AK, ale i AL. Prowadząca to muzeum Honorata Szewczyk jest nieco zakłopotana tą sytuacją, bo przecież ona nie jest odpowiedzialna za upiększanie historii. Jej zdaniem powinna być ona pokazana obiektywnie, a ludzie – głównie młodzi – powinni sami wyciągać wnioski.

Tym co walczyli w czasie II wojny raczej było wszystko jedno – czy są w prawicowej, czy lewicowej partyzantce. ONI CHCIELI WALCZYĆ Z OKUPANTEM. Zdaje się, że to jeszcze nie koniec tzw. dekomunizacji historii a jej początek. Obyśmy jednak nie popadli w przesadę.

ZEW

 

HILLARY, DONALD, A KIEDY JOLANTA?

O piątej rano, czasu naszego skończyła się pierwsza runda debaty amerykańskiej. Hillary Clinton versus Donald Trump. Nieważne słowa, nieważne argumenty, liczy się ubiór, gesty, a przede wszystkim FINISZ.

Przeciętny wyborca, także ten niezdecydowany tym się właśnie kieruje,

A tu moim zdaniem w końcówce klapa. Na scenę wychodzą rodziny obu kandydatów. Bliscy miliardera stoją częściowo tyłem, spięci, nie wyglądają na szczęśliwy team, wreszcie odwracają się frontem. Pokazywanie pleców podczas oficjałek jest brakiem profesjonalizmu. To nie tylko brak szacunku dla publiczności lecz zmora dla ludzi z aparatami i kamerami. Wreszcie Donald unosi kciuk i wychodzi ze swoją świtą.

ct

Zostają Clintowie, uśmiechnięci, rozmawiający z publiką, pozujący nawet do smartfonów. WYGLĄDA JAKBY TO ONI WYGRALI TĘ DEBATĘ (runda I). Ja bym zwolnił szefa doradców trumpowskich, ale póki co nie kandyduję. Tym bardziej, że różnica w sondażach jest tak mała. Zadecydować może szczegół…

NA KONIEC POLSKIE PYTANIE – czy w tej sytuacji Jolanta Kwaśniewska, kobieta jak najbardziej opanowana i na poziomie, zdecyduje się na kandydowanie? By tylko takie posunięcie wniosłoby nową jakość do polskiej polityki; pomogłoby także odrodzić się upadłej LEWICY. Póki co jak wrzucisz w Googlach jej nazwisko nie ma jej w szeregu pierwszych 10 Jolant. O tzw. pozycjonowaniu nie może być więc mowy.

jol